Sejm RP powraca do prac nad ustawą wspierającą kredytobiorców frankowych

Złożony  w sierpniu 2017 r. w Sejmie RP  prezydencki projekt ustawy wspierającej  osoby posiadające umowy kredytu indeksowanego w obcej walucie wychodzi właśnie z zamrażarki  - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 09.01.2019 r.). W opinii dziennika, jest bowiem co do niego porozumienie między Pałacem Prezydenckim a Sejmem RP.  I tak,  7 stycznia br. doszło do spotkania zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta RP Pawła Muchy z szefem podkomisji frankowej Tadeuszem Cymańskim (PiS) oraz szefem Stałego Komitetu Rady Ministrów Jackiem Sasinem w tej sprawie. I - jak przyznał w rozmowie z "DGP" poseł Tadeusz Cymański - "jest determinacja wszystkich zainteresowanych stron, by prace nad ustawą ruszyły i Sejm ją przyjął". Ponadto, T. Cymański poinformował, iż  jeszcze w tym miesiącu kierowana przez niego podkomisja ma zakończyć prace i przekazać sprawę do Komisji Finansów Publicznych. Tak więc, jeśli prace w Sejmie będą przebiegały sprawnie, to wczesną wiosną br.  projekt mógłby już trafić do drugiego czytania.   

Propozycja nowelizacji   ustawy z 2015 r. o wsparciu kredytobiorców w trudnej sytuacji finansowej, a którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy  zakłada   m.in. dwukrotne podniesienie minimum dochodowego umożliwiającego wnioskowanie o wsparcie w stosunku do ustawy z 2015 r. oraz powołanie specjalnego Funduszu Restrukturyzacji. Na fundusz ten mają  złożyć się „frankowe” banki. Może to kosztować sektor rocznie do 3,2 mld zł - informuje gazeta. 

Zdaniem Pawła Muchy, tzw. ustawa "frankowa" powinna  być tak skonstruowana, aby obok wsparcia dla kredytobiorców   w żaden sposób nie destabilizowała systemu bankowego.  

 

 

Banki: Propozycje zmian w RODO uniemożliwią ocenę zdolności kredytowej

 

Propozycje zmian prawnych związane z przepisami wdrażającymi RODO uniemożliwią bankom ocenę zdolności kredytowej  i nie powinny być przyjęte -  uważają    przedstawiciele środowiska bankowego. Na przykład , Ministerstwo Cyfryzacji (MC) chce, aby "banki i instytucje pożyczkowe miały obowiązek wyjaśnić klientowi powód odrzucenia jego wniosku kredytowego,  ale tylko jeśli decyzja ta została podjęta w procesie w pełni zautomatyzowanym, przez tzw. algorytm" - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 10.01.2018 r.). Rozwiązanie to poparli przedstawiciele Fundacji Panoptykon, którzy przekonywali, iż obowiązek ten powinien zostać rozszerzony na wszystkie wnioski kredytowe. Ponadto, proponowane przez resort zmiany określają  m.in. zamknięty katalog danych, które banki mogą wykorzystywać do oceny zdolności kredytowej klienta - pisze gazeta.  Chodzi m.in. o wiek, płeć, zawód, wykształcenie, liczbę osób w gospodarstwie domowym czy sytuację finansową. Dziennik podkreśla,   że w  ocenie środowisk bankowych "katalog ten jest niewystarczający, by dokonać oceny zdolności kredytowej klienta". I tak, Tadeusz Białek, przedstawiciel Związku Banków Polskich (ZBP) przekonywał posłów z sejmowej podkomisji nadzwyczajnej,  zajmującej  się przygotowanym przez MC   "projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania rozporządzenia 2016/679, czyli przepisami wdrażającymi RODO", iż  "kwestia zmian budzi istotne wątpliwości o charakterze fundamentalnym i krytycznym". Zdaniem eksperta z ZBP, zamknięty katalog danych do profilowania nie jest wymagany przez RODO i nie występuje nigdzie na świecie.  Zaś wprowadzenie proponowanych przez resort cyfryzacji przepisów  "doprowadzi do sytuacji, w której banki nie będą miały możliwości sięgnięcia do danych niezbędnych do oceny zdolności kredytowej, wskutek tego w szczególnych sytuacjach klient nie będzie mógł uzyskać kredytu, np. kredytu na leczenie" - twierdzi "DGP". Z kolei   przedstawicielka Biura Informacji Kredytowej (BIK) przestrzegała w Sejmie  przed  destrukcją "modeli scoringowych i ich stabilności". Ekspertka wskazała, że w katalogu brakuje np. danych dotyczących liczby wniosków kredytowych składanych przez kredytobiorcę - pisze gazeta.  Ponadto, przedstawiciele branży bankowej uważają też, że "proponowane przepisy nie zapewniają wystarczających mechanizmów zapobiegających wyłudzeniom, bo np. nie pozwalają bankom na przetwarzanie danych o wyrokach skazujących" - donosi dziennik.  Kwestie zmian  będą   jeszcze dyskutowane - informuje "DGP". 

 

 

Alior Bank na dywaniku KNF

 

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) nie ma wątpliwości, że podczas  dystrybucji funduszy W Investments (WI), Alior Bank dopuścił się missellingu oraz wielokrotnie naruszył prawo i wewnętrzne procedury - donosi "Puls Biznesu" (Nr z 10.01.2019 r.), powołując się na protokół  kontroli KNF w Biurze Maklerskim Alior Banku.  Według  dziennika,  po gigantycznych karach dla nadzorujących fundusze TFI Fincrea i pełniącego rolę ich depozytariusza Raiffeisen Banku, KNF ukarze też Alior Bank. 

Organ nadzoru finansowego "wziął pod lupę takie usługi maklerskie BM Alior Banku, jak pośredniczenie w sprzedaży certyfikatów WI, ich oferowanie, związane z tym doradztwo, a także funkcjonowanie działu compliance oraz kontroli i audytu wewnętrznego"-  pisze gazeta. I tak, KNF we  wszystkich tych obszarach "stwierdził nieprawidłowości: łącznie ponad 30 naruszeń ustawy o obrocie instrumentami finansowymi" - pisze gazeta.  M.in. chodzi o informowanie klientów na temat ryzyka inwestycyjnego. Zdaniem nadzoru, Alior Bank nierzetelnie prowadził sprzedaż, kierując "do klientów lub do potencjalnych klientów informacje, prezentujące potencjalne korzyści płynące z instrumentu finansowego, bez jednoczesnego wyraźnego wskazania wszelkich zagrożeń z nim związanych"- podaje "PB". Dziennik podkreśla, że  Alior Bank  był największym dystrybutorem  W Investments (WI) (sprzedał około 2/3 wszystkich funduszy), zaś obecnie  prawie 2 tys. osób nie może z nich  wypłacić blisko 0,5 mld zł . Gazeta przypomina,  że władze Alior Banku poprzednio  wielokrotnie podkreślały, że Alior  "choć jako dystrybutor nie był do tego zobowiązany" zawiadomił prokuraturę i KNF o nieprawidłowościach w zarządzaniu funduszami WI, a także wynajął na swój koszt kancelarię prawną na rzecz najbardziej pokrzywdzonych klientów.

 

 

Bankowa stacjonarna sieć dystrybucji coraz bardziej topnieje

 

W ciągu ostatniego roku banki w Polsce zamknęły 360 oddziałów oraz  podobną liczbę filii i ekspozytur - donosi "Bankier.pl" (z 08.01.2018 r.). Według danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) na koniec listopada 2018 r. w ciągu roku  o  ponad 5 proc.  zmniejszyła się liczba bankowych oddziałów. Na początku grudnia ub.r. funkcjonowało  6345 tego rodzaju placówek - informuje portal. Ponadto, kurczy się także się zasób filii i ekspozytur bankowych. W ciągu roku ubyło ich 356 i na koniec listopada  ub.r.  sieć bankowa liczyła 3637  takich placówek obsługi klienta. Ponadto, w ub.r. nieznacznie zmniejszyła się także  liczba przedstawicielstw, obejmujących placówki partnerskie z 2982 punktów w listopadzie 2017 r. do 2965 na koniec listopada 2018 r. - podaje "Bankier.pl". Z kolei  z najnowszych danych KNF wynika, że w sektorze bankowym nadal ubywa także etatów. "Na koniec listopada 2018 r. banki raportowały, że w ciągu roku ubyło 1638 miejsc pracy.  W branży nadal zatrudnionych jest  163,2 tys. osób, podczas gdy w 2008 r. (szczyt koniunktury w bankowości detalicznej) w instytucjach bankowych w Polsce pracowało ponad 181 tys. osób. Portal tłumaczy, że ten  odchudzający  trend w ”sieci dystrybucji stacjonarnej widoczny jest od wielu lat."  Rośnie  także znaczenie bankowości elektronicznej jako  pierwszoplanowej formy kontaktu z klientem, zaś oddziały bankowe, które kiedyś pełniły istotną rolę w obsłudze transakcyjnej klienta, obecnie  przede wszystkim koncentrują się na sprzedaży i doradztwie. Ponadto, częste w sektorze bankowym fuzje i przejęcia przeważnie  skutkują  m.in.  likwidacją  części oddziałów i racjonalizacją rozmieszczenia placówek.

 

 

Banki zarobiły od stycznia do listopada 2018 r.  14,19 mld zł netto

 

Według informacji podanych przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF), zysk netto sektora bankowego za okres od stycznia do listopada 2018 r. wyniósł 14,19 mld zł, czyli wzrósł o 11,2 proc. r.d.r. - donosi "Puls Biznesu" (Nr z 09.01.2019r.) za  PAP Biznes. Natomiast tylko w  samym listopadzie 2018 r. banki wypracowały zysk na poziomie  1,5 mld zł - informuje dziennik. Z kolei  wynik odsetkowy sektora bankowego w  okresie styczeń-listopad 2018 r. osiągnął poziom 40,75 mld zł i był o 4,9 proc. wyższy r.d.r.   Banki wypracowały w omawianym czasie  wynik z prowizji rzędu  11,37 mld zł (był on o 9,5 proc. niższy r.d.r.). Według gazety, koszty działania banków w okresie styczeń-listopad 2018 r. wyniosły 30,59 mld zł, rosnąc 1,6 proc. (rdr). W tym koszty działania banku i koszty pracownicze wzrosły o 1,9 proc., a koszty ogólnego zarządu o 1,3 proc. - podaje "PB". Natomiast  odpisy (utrata wartości lub odwrócenie utraty wartości) sięgnęły 7,68 mld zł i były o 2 proc. wyższe niż rok wcześniej. 

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT